W salach szpitalnych spotyka się różnych ludzi…

W salach szpitalnych spotyka się różnych ludzi…

Mimo zewnętrznych różnic są do siebie podobni Upodabnia ich do siebie wspólna niedola Nie ma tu zdrowych, każdy walczy z jakimś potworem i z własną słabością

(więcej…)

Continue Reading...

Tonący brzytwy się chwyta

Tonący brzytwy się chwyta

Ten tonący to ja Chyba nie ma w tym nic dziwnego, że chcę wykorzystać wszelkie szanse na wyleczenie (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku, bo hochsztaplerów jest bez liku i chętnie, i bez skrupułów wykorzystają sytuację, by wcisnąć ci jakiś pseudocudowny lek na wszelkie dolegliwości)

Continue Reading...

Badania są wpisane w kurację

Badania są wpisane w kurację

Wstrzymać oddech- usłyszałam beznamiętny głos technika obsługującego tomograf i posłusznie nabrałam powietrze w płuca –Można oddychać Ruchoma platforma przewoziła mnie w tę i z powrotem, by ostatecznie zatrzymać się w oczekiwanej ciszy Ubierałam się w milczeniu

Nie pierwszy raz robiłam te badania To nie ich przebieg niepokoił, ale wynik Tomografia …

Continue Reading...

Nie wylewam za kołnierz… wody

Nie wylewam za kołnierz…  wody

Zawsze od początku moich zmagań ze szpiczakiem kolejno przejmujący mnie pod swą kuratelę lekarze zgodnie podkreślali, bym obok lekarstw koniecznie wypijała 2 litry wody dziennie Trzymam się tego jak tonący brzytwy i nawet w czasie podróży mam zawsze ze sobą butelkę …

Continue Reading...

Chyba zaczynam wariować…

Chyba zaczynam wariować…

Wariuję!!! Żyję ostrożniej, by uchronić się od zakażenia Po ostatnim spadku leukocytów, ciągle o tym myślę Nie chciałabym zachorować, grzybice, drożdżyce, zapalenie płuc czy półpasiec tylko czekają na sprzyjający moment Jestem słabsza, gdy truję się Melfuflenem Ciągle myję i odkażam ręce (paranoja!!!), nie wychodzę na dwór, bo jest chłodno …

Continue Reading...

Leczenie to ciągłe oczekiwanie…

Leczenie to ciągłe oczekiwanie…

Moja walka ze szpiczakiem to ciągłe na coś czekanie Dopóki nie doprowadzę do remisji choroby, czekam na cotygodniowe wyniki, bo od nich zależy proces leczenia Nie bardzo przejmuję się morfologia i biochemią, bo organizm jakoś sobie radzi z ciągłym zatruwaniem Z niepokojem za to oczekuję na wyniki badań białka …

Continue Reading...

Uczę się mimo wszystko cieszyć życiem!

Uczę się mimo wszystko cieszyć życiem!

Zdaję sobie sprawę z tego, że moje teksty przesycone są smutkiem Dano mi to odczuć w komentarzach pod tekstem o pozytywnym myśleniu Nie jest jednak tak, że żyję po to, by się umartwiać czy ciągle narzekać Potrafię też cieszyć się życiem i dostrzegać jego jasne strony Wiem też, że …

Continue Reading...

Myśl pozytywnie… dobre sobie!

Myśl pozytywnie… dobre sobie!

O tym, że pozytywne myślenie to połowa sukcesu, słyszę od początku mojej choroby Już pani psycholog w czasie mojego pobytu w szpitalu, kiedy starałam się przetrawić postawioną przez lekarzy diagnozę, powtarzała to kilkakrotnie Niestety trąci mi to banałem Wiem, wiem, to …

Continue Reading...

Jestem na Instagramie!

Jestem na Instagramie!

Miśka założyła mi Instagrama (jako byłą polonistkę potwornie razi mnie taka odmiana tego wyrazu Założyła ( kogo co?- biernik)- Instagram! Jednak wielce prawdopodobne, że ta pierwsza forma pozostanie w użyciu, bo wszyscy tak odmieniają ten obcojęzyczny wyraz Skoro wysyłamy SMS-a, to dlaczego nie posiadać Instagrama? Już mnie nic nie …

Continue Reading...

Bezsenność – wszystko przez sterydy

Bezsenność – wszystko przez sterydy

Sen podobno leczy Daj Boże Tylko że niestety nie zawsze noc przynosi wyciszenie U mnie zaburzenia snu wpisane są w kurację Nie śpię dwie noce po przyjęciu sterydów Jestem wyraźnie pobudzona, rozedrgana i niespokojna W ciszy wyjątkowo słychać szum i piski w …

Continue Reading...