Remisjo trwaj !
Odkąd jestem w remisji, nie siadam do komputera Wiem, że to nie w porządku, bo winna jestem relację z mojego życia ze szpiczakiem, ale tak mi dobrze bez przypominania sobie o nim, że może będę rozgrzeszona
Czar jemioły. Coraz bliżej święta

Znalazłam gałązkę jemioły, którą wiatr strącił z sędziwej już topoli Zielone mięsiste listki i owoce jak śniegowe kulki – Szkoda- pomyślałam- by zmarniała wdeptana w ziemię
Mój wirtualny świat i blogowa terapia

Sześć lat temu dowiedziałam się, że w moim ciele zagnieździł się szpiczak Okropne choróbsko atakujące mój szpik Diagnoza była druzgocąca i dosłownie zwaliła mnie z nóg To był najgorszy, najtrudniejszy czas w moim życiu Wtedy to zaczęłam pisać bloga
Letnie wakacje
Kolejny raz na porannym spacerze obkukała mnie kukułka Co dzień obiecuję sobie, że włożę do kieszeni grosik, ale w natłoku spraw ciągle zapominam
Razem w chorobie

Szpiczak mnogi, szpiczak plazmocytowy, wreszcie szpiczak oporny Różne nazwy tego samego gada Od sześciu lat żyję ze szpiczakiem Już się nawet przyzwyczaiłam do tego, że jest nas dwoje i nic tego raczej nie zmieni Nawet mąż nie jest zazdrosny o towarzystwo tego amanta wątpliwej urody i pochodzenia
Idą święta!

Z zadumy wyrwał mnie powiew lekkiego wiatru, który poruszył wierzchołkiem wysokiego świerku, pierwszego w szpalerze drzew rosnących wzdłuż ogrodzenia Gałęzie zrzuciły z siebie śnieg ku zdziwieniu pozostałych drzew, stojących sztywno w pozycji musztry O czym to ja myślałam, idąc świeżo odśnieżonym chodnikiem? Ach święta!
Czarno to widzę!
Moja teściowa wreszcie wróciła do domu po trudnej operacji jelit W czasie jej pobytu w szpitalu moja szwagierka, zmierzyć się musiała z diagnozą raka piersi Ktoś mógłby rzec „kupa złego na jednego”, ale to nie wszystko
Mąż mojej siostry należy do grona szczęśliwców, bo zwycięsko zakończył zmagania z chłoniakiem Niestety …
Coś się święci

Od pięciu lat żyję z piętnem nieuleczalnej choroby Tej najgorszej, której wszyscy panicznie się boją, o której nie chcą nawet myśleć, a co dopiero czytać czy rozmawiać Co za ironia Latamy w kosmos, zanurzamy …
Gadu gadu gadu

W 2017 roku w prezencie na gwiazdkę dostałam diagnozę Szpiczak Nie chcę wspominać emocji, jakie towarzyszyły nam w związku z tym, jak nam się zdawało, wyrokiem śmierci Piszę nam, bo cała rodzina bardzo to przeżyła Jesteśmy zgraną paczką i wszystko, co dotyczy jednego, dotyczy też pozostałych Paraliżujący strach, ból …
Ach to życie!

Mam wyrzuty sumienia, bo ostatnio zaniedbałam mój blog Kiedy tylko lekarz potwierdził moją dobrą kondycję i wyznaczył kolejne konsultacje dopiero za trzy miesiące, poczułam się wolna Wolność w moim przypadku oznacza zajmowanie się wszystkim oprócz mojego stanu zdrowia Klasyczny przykład wyparcia Trzy miesiące bez …