Jestem na Instagramie!

Jestem na Instagramie!

Miśka założyła mi Instagrama (jako byłą polonistkę potwornie razi mnie taka odmiana tego wyrazu. Założyła ( kogo co?- biernik)- Instagram! Jednak wielce prawdopodobne, że ta pierwsza forma pozostanie w użyciu, bo wszyscy tak odmieniają ten obcojęzyczny wyraz. Skoro wysyłamy SMS-a, to dlaczego nie posiadać Instagrama? Już mnie nic nie zdziwi. W końcu to komunikacja jest najważniejsza, a ta nie jest w żaden sposób zagrożona!

@basia_faj – zapraszam!

Do niedawna nie miałam pojęcia, co to takiego jest ten Instagram. A teraz mam aplikację na swoim telefonie, wiem, co to są hasztagi i jak działają. Mało tego, naprawdę mnie to bawi. Nauczyłam się pstrykać fotki i mam frajdę, gdy pokazują się serduszka i przybywa mi „falołersów” ( nie rozumiem, dlaczego nie „obserwatorów”). To nic, że połowa to moja rodzina i znajomi, ale i tak jest przyjemnie.

Wiem już, co powinnam fotografować, by podobało się odbiorcom, czyli najczęściej ogród i kawę, bo to te zdjęcia są oglądane, ale skończyły mi się filiżanki, a fotografowanie ciągle tych samych nie ma najmniejszego sensu. Zawsze noszę ze sobą telefon, bo nigdy nie wiadomo, co może nagle wpaść w oko i ni stąd ni zowąd zachwycić!

Leave a Reply