Wesołych Świąt!

Coś dzieje się z tym upływającym czasem. Zawsze mknął szybko, ale teraz dostał jakiegoś kosmicznego przyspieszenia. Dosłownie nie wyrabiam na zakrętach.
Nie dlatego, że mam dużo obowiązków (bo to nieprawda), ale zanim się rozprawię z jednym wyjazdem na wizytę kontrolną, już mija miesiąc i trzeba znów zbierać się do wyjazdu. Wysnułam teorię, że to wina mojego przyćmionego przez kolejne lekarstwa mózgu, który działa nieco wolniej także z racji wieku (jakby nie liczył 65 lat z górki). Jak nic mamy do czynienia z jakimś spiskiem rządzących lub wpływowych elit, którzy z sobie tylko znanych przyczyn przyspieszyli obroty Ziemi.
Remisja trwa i niech już tak zostanie. Korzystam z uroków natury. Wprawdzie nocne przymrozki zniszczyły pozostające przy życiu rośliny, ale świat nadal ma swój specyficzny jesienno-zimowy urok. Za chwilę kolejne święta. Trwa bożonarodzeniowa gorączka. Na szczęście wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że będziemy je spędzać w komplecie, choć chorób i chorujących w naszej rodzinie niestety przybyło. Nie doceniamy zdrowia, gdy je mamy, zakładając, że tak będzie zawsze. A to krucha wartość i niestety niezależna od naszej woli.
Cieszmy się więc każdym dniem, każdy poranek traktujmy jak dar od losu, który należy dobrze wykorzystać. Nie marnujmy cennego czasu na waśnie i spory. Nie pędźmy zaślepieni za pieniądzem, bo choć rządzi światem, to w ostatecznym rozrachunku nic nie znaczy. Opiekujmy się bliskimi. Doceniajmy ich obecność i życzliwe gesty. To oni sprawiają, że świat jest piękny. Samotność dobra jest tylko na chwilę, by w ciszy docenić wartość drugiego człowieka. Wesołych Świąt!
Leave a Reply