Dobroczynna moc spacerów

O spacerach pisałam już nieraz, ale mam wrażenie, że ciągle nie dość i za mało To w końcu dzięki nim jestem w dobrej kondycji fizycznej, a i psychika ma się całkiem nieźle Czuję, że z każdym krokiem i każdym zaliczonym kilometrem przybywa mi sił i chęci do życia Tereny …
Oswoić koronawirusa

Mam wrażenie, że pierwsza fala paniki spowodowana koronawirusem minęła Powoli oswajamy strach, uczymy się z nim żyć Mam na to swój sposób Przestałam szczegółowo analizować dane z przeróżnych źródeł podawane na fejsie Przestałam czytać wszystko, co tylko tematycznie związane było z pandemią Po prostu żyję dniem codziennym, wypełniając wszelkie …
Ze szpiczakiem w koronawirusowej rzeczywistości

Wiem, wiem Długo się nie odzywałam, ale mam naprawdę dobre usprawiedliwienie Na początku marca, zupełnie znienacka zaatakowała mnie sepsa Potworne doświadczenie, którego nie życzyłabym nawet najgorszemu wrogowi Zamiast jechać na zaplanowany wlew, karetką pojechałam na włodawski OIOM
Śmieci w koszu, nie w lesie

Człowiek to jednak pokrętna, paskudna istota Ileż dobra mógłby uczynić, gdyby chciał Tylko bowiem jemu Stwórca dał rozum i uznał niemal równemu sobie Mając takie możliwości, już nie tylko można, ale trzeba działać! A on co? On nic! Zawodzi na całej linii Zamiast budować, …
Psia mać – fajnie mieć psa

Posiadanie psa niesie ze sobą całą masę obowiązków Wiedziałam, że tak będzie Wiedziałam, gdy protestowałam, zapierając się rekami i nogami, gdy dzieci męczyły mnie o psa Ostatecznie wszyscy wzięli nogi za pas i sama zostałam na placu boju No nie sama, z psem!
Mam kolejną wnusię

11 stycznia na świat przyszła kolejna moja wnusia Teraz jestem szczęśliwą babcią wspaniałej trójki wnucząt Jej narodziny są skutecznym argumentem za tezą, że warto żyć No bo jak tu nie zgodzić się z tą teorią, kiedy ta mała drobinka (no ta bene nie taka znów mała, bo waży 3,97 …
W nowym roku nowe postanowienia
No, jest Pani! – przywitał mnie radosny, w co chciałabym wierzyć, głos pana Tomasza Razem z czwórką innych chorych przyjmujemy jako jedni z pierwszych w tym szpitalu nowy świeżo refundowany lek na szpiczaka, Daratumumab – Nie było pani ostatnio, już myśleliśmy, że jest pani zdrowa albo – albo martwa- …
Busem na wlew

Odkryłam uroki jazdy busem Wiem, że to w mojej sytuacji trochę niebezpieczne W końcu w tym tłumie podróżnych zawsze znajdzie się ktoś, kto rozsiewa wirusy, ale to mnie nie zniechęca Nie sądziłam, że w dobie wszechobecnych osobowych samochodów, tak dużo ludzi jeździ busami
Adoptowaliśmy psa

Adoptowaliśmy żywą istotkę i bardzo jestem z tego dumna Już od dawna musiałam odpierać naciski wnucząt, by przyjąć pod dach pieska albo kotka Broniłam się dzielnie, wiedząc, że bardzo mi to utrudni życie W końcu często muszę jechać do szpitala Miałam w tym względzie poparcie Grześka, który przecież wyjeżdża …
Pomagajmy

A może by tak dla odmiany trochę pomyśleć o innych? Wreszcie coś drgnęło w mojej psychice Przed rozpoczęciem 4linii leczenia (tak, tak to już czwarta linia) byłam w totalnym dołku Ten mój oporniak dał mi trochę do wiwatu Niepewność efektu,to, że ten gad jest ciągle nieuleczalny i co gorsze, …