Bezsenność – wszystko przez sterydy

Sen podobno leczy Daj Boże Tylko że niestety nie zawsze noc przynosi wyciszenie U mnie zaburzenia snu wpisane są w kurację Nie śpię dwie noce po przyjęciu sterydów Jestem wyraźnie pobudzona, rozedrgana i niespokojna W ciszy wyjątkowo słychać szum i piski w …
Po wizycie u stomatologa
Jestem chora, więc dobro pacjentów bardzo leży mi na sercu Dopiero ciągłe wizyty u lekarzy otwierają oczy, bo w ciepełku zacisznego domu, gdy zdrowie dopisuje, człowiek nie analizuje takich spraw W ogóle o tym nie myśli
Wszystko dobrze, jak twierdzi mój lekarz

Kolejna wizyta kontrolna nie przyniosła rewelacji Wszystko dobrze Wyniki lekko podskoczyły w górę po ostatnim spadku Wprawdzie lekarz z tego spadku raczej się ucieszył (być może to objaw prawidłowej reakcji na lek), ale ja lubię, gdy mam dobrą hemoglobinę i przyzwoitej wielkości inne wskaźniki
Zostałam piekarzem

Szukam różnych sposobów na zajęcie myśli i wypełnienie czasu Sama piekę chleb Prawdziwy domowy chleb na zakwasie, bez drożdży ( by niepotrzebnie nie obciążać organizmu) i polepszaczy, z przewagą żytniej mąki
Złość piękności szkodzi

Odkrywam w sobie spore pokłady egoizmu i złośliwości Może to zazdrość i tęsknota za życiem, którego już nie ma i nie będzie ( myślę tu o jego jakości) Jeszcze nie odkryłam innych jego walorów, a właściwie to, co odkrywam, nie bardzo mi się podoba
Oj boli!!!
Zaliczyłam drugi wlew

Pozytywnie zaliczyłam pierwszy dzień drugiego cyklu mojej nowej chemioterapii Już poprzedniego dnia rozpoczęłam dobową zbiórkę moczu, by próbki zawieść do laboratorium Rano oprócz innych leków, które biorę standardowo, połknęłam 10 tabletek Dekxametazonu (sterydów), a w Lublinie kolejny wlew Melfuflenu
Nienawidzę polineuropatii!

Przypełzła razem ze szpiczakiem Odczucie piekących, gorących stóp miałam jeszcze przed postawieniem diagnozy Pierwsza kuracja złagodziła objawy, ale po niej przyszedł krótki romans z Talidomidem A ten ( choć przyjmowany tylko przez miesiąc) uszkodził mi nerwy obwodowe Od razu zrobiłam alarm i …
Po drodze z Panem Bogiem

Wszyscy mi mówią, że powinnam szukać wsparcia w religii, a ja jak na złość mam totalny kryzys zaufania do Kościoła (kościoła jako instytucji) nie do wiernych
Szpital – mój drugi dom

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie, a dokładniej Klinika Hematoonkologii i Transplantacji Szpiku od ponad roku stał się dla mnie drugim domem Cieszę się, że z moją chorobą trafiłam właśnie tam Warunki lokalowe są fatalne Ciasne, wąskie korytarze, małe gabinety lekarskie ale ludzie tam pracujący mają poczucie …
