Wszystko dobrze, jak twierdzi mój lekarz

Kolejna wizyta kontrolna nie przyniosła rewelacji. Wszystko dobrze. Wyniki lekko podskoczyły w górę po ostatnim spadku. Wprawdzie lekarz z tego spadku raczej się ucieszył (być może to objaw prawidłowej reakcji na lek), ale ja lubię, gdy mam dobrą hemoglobinę i przyzwoitej wielkości inne wskaźniki.
Dla chorych prawdopodobnie ta informacja jest istotna, dlatego wypiszę te najistotniejsze.
WBC: 11,09 było: 6,09
RBC: 3,41 było: 3,11
HGB: 10,7 było: 9,7
LYM: 1,68 było: 1,09
HCT: 31,4 było: 29,7
MCV: 92,7 było: 95,5
PLT: 174 było: 151
NEU: 8,50 było: 4,14
MCHC: 34,1 było: 32,7
Jutro mam zabieg stomatologiczny
Cieszę się, że płytki krwi są w lepszej formie, bo jutro czeka mnie zabieg chirurgiczno -stomatologiczny. Żeby nie było zbyt optymistycznie, przypałętał się problem z dziąsłami po usunięciu szwów. Wydawało się, że pięknie się zagoiły, ale pod naciskiem protezy kości zębodołów przebiły dziąsło i cudownie wyjrzały na świat. Trzeba je chyba podpiłować i od nowa zamknąć w dziąśle. Jutro jadę do lekarza, który się mną zajmował. Chyba będzie wiedział, co z tym fantem zrobić. Jako że nie biorę lekarstw rozrzedzających krew (chyba przez przeoczenie) i nie mam od dawna wlewów kwasu do żył (groziłoby to martwicą kości szczęki) hematolog pozwolił na zabieg. Trochę się tego boję, ale przeżyję! Najbardziej dotkliwe jest gojenie. Szwy skutecznie kaleczą dziąsła, wargi i policzki… Pojutrze umówiłam się z moimi przyjaciółkami Krysią i Renatką na spotkanie. Zamierzałam się wypindrzyć i wprowadzić je w niekłamany zachwyt spowodowany moim wyglądem (mimo wycieńczenia chemią), ale pozostanie mi robić dobrą minę do złej gry i seplenić najpiękniej, jak będę potrafiła. Na pewno mi wybaczą!
Nie powiedziałam lekarzowi o moich bólach ramion (bardzo się spieszył), ale chyba złagodniały. Nie biorę żadnych leków przeciwbólowych i mogę funkcjonować. Ania wyczytała, że te bóle to może być zakrzepica spowodowana Melfuflenem. Jeszcze tego mi brakowało! Po zabiegu zaczynam łykać Acart. Pacjencie lecz się sam!
No i się wypindrzyłaś zachwyt był pełny 🙂