Triduum szpitalne

Triduum szpitalne

Rano budzi mnie skrzypienie drzwi do sali Nie otwieram oczu Czuję przy czole lekkie drżenie powietrza Pielęgniarka mierzy temperaturę – Był stolec? – pada sztandarowe pytanie – Był, a jakże Co za szczęście! A inni martwią się krachem na giełdzie czy zdradą partnera – Ważyła się pani? – …

Continue Reading...

Wrócił problem bólu

Wrócił problem bólu

Rzadko ostatnio piszę, ale tak naprawdę nic nowego się nie dzieje Powiedziałabym nawet, iż moje życie jest teraz bardzo spokojne (czasem aż za bardzo) Nie muszę robić sobie badań, a na konsultację jadę dopiero 4 czerwca Byłoby niemal idealnie, gdyby nie jedno ale

Continue Reading...

Pobór komórek macierzystych odroczony

Pobór komórek macierzystych odroczony

„Proszę nie czekać na razie na telefon ze szpitala”- powiedział mój hematolog „Nie będziemy pobierać komórek macierzystych Pani wyniki morfologii są wyjątkowo dobre, więc dajmy szpikowi czas na swobodną regenerację Niech pracuje, nie będziemy mu przeszkadzać” Ależ się ucieszyłam

(więcej…)

Continue Reading...

Czekam na telefon

Czekam na telefon

Przed świętami byłam na komisji kwalifikacyjnej do pobrania komórek macierzystych Tak Nie pomyliłam się Nie do przeszczepu, a tylko do pobrania komórek macierzystych Przeszczep nie jest mi na razie potrzebny! Jestem zdrowa! Oczywiście jeśli można mówić o wyzdrowieniu w przypadku szpiczaka mnogiego

Choroba póki co nie jest uleczalna, ale zdarzają …

Continue Reading...

Powiało optymizmem

Powiało optymizmem

Nareszcie pomyślne wieści Mój szpik jest czysty!!! Już w poprzednich badaniach otrzymałam taką wiadomość, ale tym razem mam potwierdzenie „W szpiku stwierdzono obecność ok 0,20% plazmocytów monoklonalnych (norma:0,2- 2%)”- napisał diagnosta laboratoryjny Pracowni Cytometrii Przepływowej i Hemostazy – i ja mu wierzę!

Ale teraz najważniejsze Od dwóch miesięcy nie biorę …

Continue Reading...

W drodze po Methadon

W drodze po Methadon

Tak bardzo obawiałam się wyjazdu do Niemiec, że kilka nocy nie mogłam spokojnie spać Taka już jestem Jeśli tylko coś burzy mój ustalony porządek dnia, zaczynam panikować Wiem, że nie jest to do końca normalne Siedzę w domu, nie pracuję, nic nie muszę i niestety dziczeję W popłoch wpędza …

Continue Reading...

Wiosna w przyrodzie i sercach

Wiosna w przyrodzie i sercach

Nic tak nie pobudza i mobilizuje do aktywności jak nadchodząca wiosna Chce się żyć! Słońce wyżej na niebie, w górę idzie też słupek rtęci w termometrach Widać też niestety brud na oświetlonych słońcem szybach, ale do świąt jeszcze trochę czasu

Wiosna wypędziła mnie z domu Wcześniej tkwiłam w tych przysłowiowych …

Continue Reading...

Chwilowa wolność

Chwilowa wolność

Koniec badań klinicznych Jestem wolna! Nie wiem na jak długo, ale zamierzam dobrze wykorzystać ten czas pozornej swobody

Gwoli przypomnienia; w marcu rozpoczęłam przygodę z Melflufenem Zaproponowano mi udział w badaniach klinicznych z nowym lekiem działającym poprzez przyłączanie się do DNA komórki nowotworowej i uszkadzanie go, co może hamować ich …

Continue Reading...

Kolejny tydzień za nami

Kolejny tydzień za nami

W niedzielę pojechaliśmy z rodzinką nad jezioro Słońce kusiło, wabiło i ostatecznie wyciągnęło nas z domu Z Lublina przyjechała Ania z Tomkiem i maluchami

Jezioro ciągle jest skute lodem, choć na brzegu pojawia się już woda W lodzie przy pomoście pozostały ślady po kąpieli morsów Równo wycięte tafle lodu, które …

Continue Reading...

Zaliczyłam wizytę u gastrologa

Pojechałam do gastrologa, bo nie dawało mi spokoju poczucie zagrożenia wywołane tym nieszczęsnym atakiem bólu, o którym pisałam już kilkakrotnie Ciągle bałam się, że to się powtórzy Kiedy zakomunikowałam to mojemu hematologowi, kazał mi odstawić Metadon Dobre sobie! Zapytałam, czy ma mi coś do zaproponowania w zamian Nie miał …

Continue Reading...