Noworoczne życzenia

Noworoczne życzenia

Koniec roku to okres podsumowań, początek – to czas robienia planów na przyszłość. W moim przypadku, w przypadku kogoś chorego na raka, plan może być tylko jeden.

Zapanować nad tym potworem, zminimalizować jego szkodliwe działanie, a już najlepiej byłoby zabić go raz na zawsze. Plany te to w większości pobożne życzenia, ale przecież na pewne elementy tej walki mamy swój wpływ. 

Żegnam stary rok bez żalu

Nie przyniósł mi uwolnienia od raka, choć wydarzyło się wiele pozytywnych rzeczy. Znalazłam w internecie metadonową grupę fb, na której możemy się wspierać w walce z nowotworami. Po raz pierwszy od diagnozy moje wyniki zbliżają się do normy, choć ciągle nie ma ideału. Szpiczak jest wprawdzie oporny i nie ulega za szybko lekom, ale nie jest też agresywny, więc nie boję się nagłych zabójczych jego ataków. To dobrze, choć bardzo, bardzo pragnęłabym, by go wreszcie zatłuc na amen!

W nowym roku pragnę przełomu. Planuję cały czas brać Metadon, bo wierzę, że działa! Chcę też odpoczynku od ciągłego trucia. Mój organizm musi mieć przerwę, by mógł się zregenerować! Odżyć i wrócić do jako takiej formy.

Życzę ze szczerego serca

Wszystkim zdrowym i wszystkim chorym życzę spełnienia wszystkich marzeń. Tych najskrytszych, niewypowiedzianych i tych, o których mówimy ciągle i każdemu. Życzę zdrowia, bo doskonale znam jego wartość. Wiem, że bez dobrej kondycji nic nie możemy zrobić ani zaplanować bez obawy, że nie da się tego zrealizować. Życzę spokoju duszy, który bez problemu pozwoli przejść przez te trudniejsze momenty zwątpienia i strachu. Życzę wyciszenia, by bez rozedrgania ciała i duszy można byłoby spać i żyć spokojnie. I wiary w lepsze jutro, w to, że wszystko musi się udać.

Wypracowania w sobie tej wspaniałej umiejętności cieszenia się drobiazgami, bo jutro nikomu nie jest dane na pewno. Mamy tyko tu i teraz, więc delektujmy się tym mgnieniem radości, błyskiem szczęścia i nadzieją, która ma trwać, trwać i trwać wiecznie!

Leave a Reply